poniedziałek, 2 listopada 2015

Niemcy-czyli jak i co?


Follow my blog with Bloglovin
Do Niemiec przeprowadziłam się w celach dalszej edukacji. Tylko, że polska matura niestety wydawana jest za późno by załapać się w czasie na pierwszy semestr. Tak więc mój wyjazd przeradza się na razie w asymilacje do życia w społeczeństwie niemieckim. Aktualnie zamieszkuje jedną z najpiękniejszych okolic w Niemczech. Bawarię. Nic dodać nic ująć jeśli idzie o urok tego miejsca. Pomijając fakt, że mieszkam w małej wiosce, której jedyna atrakcją jest chyba cmentarz usadowiony niemalże w centrum, to trochę kiepsko. . . Ale piękne widoki rekompensują wszystkie niedogodności. Poza tym jeśli masz prawo jazdy, dojedziesz wszędzie. A większe miasta? W tych okolicach są równie piękne. Pełno zieleni. Czysto.



Pojawia się pytanie w jakim celu na studia tak daleko. W końcu 900 km od domu to nie w kij dmuchał. Ano taki, że u nas nie ma co studiować, nie ma przyszłości i perspektyw. Tak więc wywiało mnie aż tu. Przymierzam się do studiowania w Wurzburgu. Większość osób emigruje do Anglii. Ja zdecydowałam się na trochę inny kierunek. Biorąc pod uwagę, że tu mam i tak i tak większe szanse niż w Polsce. A w dodatku system studiowania jest bardziej przyjazny studentowi. Ludzie są tu mili i pomocni. Dla tych którzy mają problemy z niemieckim, nie ma problemu. KAŻDY MÓWI PO ANGIELSKU! Także, żeby się dogadać nie trzeba być geniuszem. Poza tym kolejnym smaczkiem jest to, iż również w Niemczech możesz studiować po ANGIELSKU! Świat jest mały. 
Jeśli idzie o życie w Niemczech, to nie takie drogie jak nam się wydaje. System, który tu działa jest przyjazny dla każdego. I ma na celu cię zatrzymać jak najdłużej. Ale o tym opowiem w innym poście.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz