wtorek, 19 kwietnia 2016

Po dłuższym czasie, czas wrócić . . .

Dawno mnie tutaj nie było. Nie będę sprawdzać ile. ;) Jednak nie miałam zbyt dużo czasu by pisać. No i nie było też o czym. Pogoda nie dopisywała. Teraz znowu wracam z postami. O podróżach i życiu w Niemczech. Dziś jednak bardziej romantyczny post. O tym jak zostałam zaskoczona. Poza tym mam nadzieje, że nadal jesteście ciekawi podróży po Bawarii i nie tylko, ale to dopiero później. Nie będę na razie zdradzać wszystkich szczegółów. . . Poza tym w końcu miała swój czas by nadrobić zaległości książkowe i nadgonić swój angielski. Oczywiście wszystko do certyfikatu. W końcu trzeba się szkolić. No i wpadałam na ciekawą książkę, ale to też nie teraz.
Te zdjęcia, które zamieszczam zostały wykonane na Walentynki. Co ciekawe Niemcy nie obchodzą tego typu święta tak samo jak Dnia Kobiet. Także drogie panie nie bierzcie za męża sobie rodowitego Niemca. Na romantyzm nie ma co wtedy liczyć. Na całe szczęście mój mąż nie jest w 100% Niemcem. :)
Trzymajcie się ciepło! W końcu już mamy wiosnę. No i do następnego posta.
Nie wiem kiedy, ale obiecuje iż już niebawem!
Całusy!! 







Oczywiście nie mogło obyć się bez kwiatów i czegoś z mopsem :)


Zdjęcia wykonane iPhonem 6 

4 komentarze: