niedziela, 8 maja 2016

Petersburska dama

Kiedy w grę wchodzą wakacje to nie ma żadnych kompromisów. Dokładnie. Też macie tak, że nie wiecie nadal gdzie pojechać? Dlatego jestem tutaj z moim mini cyklem przewodnikowym. Czyli taki mały świat moich własnych podróży. I właśnie zapraszam was do odkrywania nowego miejsca. Czy idealnego na wakacje dla was, to sami ocenicie. 

Dziś zabieram was w dość nietypowe miejsce. Mroczne. Kontrowersyjne. Bogate. I piękne. Witamy w Sankt Petersburgu. Mieście białych nocy i Dostojewskiego. A także mieście Anny Kareniny. Innymi słowy raj dla romantyków. I fanów literatury rosyjskiej. Poza tym kto nie chciałby poczuć się jak car wśród złotych pałaców. No i odetchnąć tym tajemniczym i klimatycznym powietrzem?
Petersburg najpiękniejszy jest nocą. Dlatego jadąc tam na wycieczkę ważne jest by koniecznie jedną noc poświęcić na pływanie statkiem. Magia. Mickiewicz pisał, że miasto to narodziło się na kościach niewolników. Miasto Piotra I. Pierwotnie Piotrogród, później Leningrad. Jednak ten kawałek historii pomińmy. Nie mi tu rozpisywać się o wojnach. Ani o polityce.
Co jest ważne w Petersburgu? Nie musisz korzystać z komunikacji miejskiej aby wszędzie się dostać. A czemu? Ano wszędzie warto chodzić na piechotę mimo odległości. Im więcej wchłoniemy tego specyficznego klimatu tym więcej będziemy doceniać tą wycieczkę. Podziwianie cerkwi, które wyglądem przypominają lukrowane pączki. A w środku są tak piękne, że zapiera nam dech w piersiach. No i oczywiście pałace. Przepych. Złoto i bogactwo. Od razu wchodząc do takiego cuda czujemy się niczym carowie, którzy przechadzali się po tych korytarzach. Któż nie chciałby poczuć się jak potężna Katarzyna? Z taką władzą, ba z takimi pałacami? Ermitaż, Peterhof, Pałac Zimowy… Najwięksi fani architektury, sztuki i kultury będą oczarowani.
Przejdźmy do kwestii noclegowych i płatności. A także pytania co z wizą? Hotele, hostele nie są w Rosji drogie. Dlatego tym nie martwicie się. Płatności- hmm z racji tego, że czasami trudno jest dostać rubla warto wyposażyć się w dolary. A na walutę Rosyjską zamieniać sobie już na miejscu. Jeśli idzie o wizę. Wizę, a właściwie zaproszenie dostajemy od razu po zamówieniu hotelu.  Jedyne formalności to formularz wizowy. I to na tyle. Także jeśli obawiacie się jakiś problemów na tym gruncie. To śmiało mogę wam powiedzieć, że nie ma żadnego problemu.
Teraz czas na to co mnie tam męczyło. Kuchnia. Nie jestem fanem tłustej i ciężkiej kuchni. A taką nam serwują w Rosji. Fakt desery, czekolady i alkohole mają wysokiej jakości. Natomiast kuchnia to moja zmora. Nie będę więcej narzekać by nikomu nie obrzydzić. Co dalej? Otóż ceny. Kupiłam tam najtańszego VOGUE w całym swoim życiu. 200 rubli. Nic. To jest nic. I tak tam jest nie przepłacicie. Jakie pamiątki kupować? Matrioszki i jajka faberge. Jednak jeśli chcecie kupić najładniejsze to śpieszcie się. Bo jak przypłynie statek z Japończykami to już nic nie kupicie. Oni wykupują całe sklepy. Dosłownie!! Warto również kupić sobie coś ze złotych wyrobów. Naprawdę piękne cuda można znaleźć. Ja zainwestowałam w kolczyki. Oczywiście prócz szaleństw zakupowych warto odwiedzić te najpiękniejsze stacje metra. Niestety można robić zdjęć. Podobno najpiękniejsze metro jest w Moskwie. Aczkolwiek te w Petersburgu są niesamowite. Warto również zaopatrzyć się w coś z futra. Oczywiście jeśli jesteście fanami. Wyroby są bardzo ładne i gustowne.
Na co warto zwrócić uwagę:
- inne mieszkania dostają turyści zagraniczni niż ci z Rosji. Mianowicie Rosjanie dostają gorsze mieszkania i pokoje
- cenny biletów metra są bardzo tanie
- inne ceny mają bilety wstępu dla Rosjan inne dla zagranicznych turystów
- temperatura jest w Rosji chłodniejsza
- warto kupować wycieczki w hotelach z przewodnikiem
Co najważniejsze najlepiej jechać na dwa tygodnie. Tylko w ten sposób można zwiedzić wszystko. I oczywiście oddać się klimatowi miasta ze "Zbrodni i kary" Dostojewskiego. Poza tym kto nie chciałby poczuć się jak Petersburska dama Anna Karenina. Trochę romantyczności nigdy nie zaszkodzi.
Wkrótce następne miasto :)



















Zdjęcia wykonałam iPhone 6

Follow my blog with Bloglovin

7 komentarzy:

  1. Wow, chciałabym zobaczyć to na własne oczy, bo wszystko wygląda tak ,,na bogato" :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. W ciekawy sposób opisałaś miasto, aż ma się ochotę je odwiedzić.

    OdpowiedzUsuń