niedziela, 22 maja 2016

Płynne szczęście-fit lifestyle

Jako, że diety i brak cheatów bywają trudne. A coraz częściej zaczęłam słyszeć iż robię się zasuszona. I te ciągłe komentarze zjedz coś słodkiego. Na szczęście nie złamałam się. I… Tu zapraszam na historię, jak poprawić sobie humor. Bez słodyczy. 
Ostatnio na imieniny dostałam ciekawą książkę. Jak zapewne wiecie korzystam z kalendarza Beaty Pawlikowskiej. I właśnie jej książkę dostałam, "Soki i koktajle świata". I tak właśnie zaczyna się kolejny etap mojej zdrowej metamorfozy. Otóż teraz na kolację robię sobie tylko i wyłącznie te owe koktajle. Nic więcej. I powiem wam, iż bardzo orzeźwiają. Poprawiają nastrój. I zgadzam się z autorką, iż ludzie mieszkający w tropikach mają zawsze świetny humor. Bo piją same zdrowe koktajle z świeżych owoców. Tak i ja postanowiłam. Jako, że najlepsze owoce można u nas dostać albo na bazarze lub w małym warzywniaku, to tylko tam się zaopatruje. I w ten sposób każdego dnia będę próbować co nowego orzeźwiającego soku. Moje płynne szczęście.
Kolejnym krokiem jest włączenie w dietę jagody goi. Do musli, samego naturalnego jogurtu. Czy też jako przekąska. Nie jestem zwolennikiem tabletek z zawartością jagód goi. Nie mam przekonania. Jak dla mnie nie ma magicznej tabletki. Dlatego nie polecam wam, żadnych specyfików na odchudzanie. Herbatek i tym podobnych.  Lepiej dojść do wszystkiego zdrową dietą i ćwiczeniami.
Teraz o tym jak działa mój odtruwany organizm. Na pewno 1000 razy lepiej. Wiadomo mam gorsze i lepsze dni. Jednak nie łamie się. Bo to również próba charakteru. Wiele razy szukałam różnych diet ekspresowych. Głodówki. Same ćwiczenia. A po paru dniach szło to do lamusa. Obsesyjną pogoń za wagą mam już za sobą. Teraz wszystko powoli i z głową.
Jak mój organizm reaguje na ten detoks od cukru i innych tuczących rzeczy? Bardzo dobrze. Czuje się wspaniale mam więcej pozytywnej energii. Nie przejmuje się już bzdurami. Po prostu robię swoje. Oczywiście ciągle rozważam czy zainwestować w nowe szpilki czy lepiej w porządne buty do biegania? Jednak to kwestia sporna. I myślę, że w jedno i drugie. Oczywiście biorę również pod uwagę zakup szejków proteinowych. Jednak o tego typu rzeczy wolę zapytać mojego męża. Który on mi poleci. Gdyż on pija tego typu szejki. Dlatego lepiej skorzystać z wiedzy bardziej doświadczonej osoby od siebie.
Ważną rzeczą, która poprawia samopoczucie podczas treningu jest super strój. Także prócz butów moim kolejnym celem jest nabycie nowego stroju do treningu. Wszystko pomału  :)
 Także trzymajcie kciuki. A mój pierwszy koktajl jaki wykonałam był z : garści truskawek, jagód, jednego banana, 2 listków bazylii i 2 łyżeczek wody. Delicja w płynie!
P.S. Ostatnio pisałam, że nawet mój mops prowadzi  fit lifestyle. Dziś dołączył do mnie mój tygrys. Ona też chce być fit!







Zdjęcia wykonałam iPhone 6




Follow my blog with Bloglovin



16 komentarzy:

  1. Bardzo lubię książki Beaty Pawlikowskiej, są jednocześnie ciekawe i zabawne i smakują, jak orzeźwiający koktajl ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! Prawda co do kuchni jej na co dzień nie jestem zbyt przekonana. Jednak koktajle polecam z całego serca dla każdego. Zdrowe pyszne. No i warto zacząć taki zdrowy tryb życia. Detoks! :)

      Usuń
  2. W pełni się z Tobą zgadzam, że nie ma żadnej magicznej tabletki żeby schudnąć. Podobnie, jak nie ma cudownych specyfików na to, aby szybko osiągnąć każdy inny ważny dla nas cel. Najważniejsze to właściwie wyznaczyć cel np. wykorzystując model SMART i mieć wystarczające silne "Dlaczego" i od razu zabrać się do działania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Najważniejsza jest motywacja i cel.

      Usuń
  3. Fantastyczny futrzasty kociak :D
    Co do diety - najważniejsze, żeby dobrze się odżywiać, żeby dostarczać potrzebnych składników organizmowi... Ale niestety to nie łatwe...
    Wyznaczony cel i dążenie do niego - połowa sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje! Dokładnie sukces=ciężka praca

      Usuń
  4. Popieram Ciebie i koleżankę wyżej motywacja i silna wola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silna wola to podstawa każdego sukcesu!

      Usuń
  5. Ooo bardzo mnie zainteresowałaś książką Beaty Pawlikowskiej. Będę musiała uzupełnić swoją kolekcję. Nowe przepisy na koktajle są jak najbardziej pożądane ;) I widzę mój ulubiony producent ziół ;) Co do suplementów diety zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Zdecydowanie lepiej postawić na naturę, warzywa i owoce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest naprawdę warta polecenia. Jeśli idzie o inne książki bardziej kulinarne. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować. Naturalne produkty zawsze są lepsze od sztucznej chemii. Niestety za dużo chemii dziś w naszych produktach…

      Usuń
  6. Haha! No nie wierze, właśnie mam otworzone karty w google z pomysłami na koktajle.. Wpadam na Twojego bloga a tu prosze! Co za zbieg okoliczności :D
    z chęcią kupie ta książke bo juz mam mało pomysłow na te koktajle a to jest najlepszy zamiennik ze slodyczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest świetna! Polecam naprawdę! Zbieg okoliczności ! Hehe :)

      Usuń
  7. Muszę rozejrzeć się za tą książką, bo w domu zalegają mi jagody goji, a płatki owsiane tak jakby też zatrzymały się w miejscu...;)Śliczne zdjęcia, a kot robi wrażenie! Piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest genialna. A co do kota dziękuje bardzo! Kochany futrzak z niego !

      Usuń
  8. Piękny kot. Jadłam całkiem niedawno jagody goji. Miałam, a może nadal mam posadzoną goję w ogródku, tylko ten krzew u mnie usycha ...

    OdpowiedzUsuń