piątek, 5 sierpnia 2016

Dekalog absurdów- czyli jak nie dać się pieluszkowemu zapaleniu mózgu

Wiele z was zastanawia się jak to już jest kiedy ma się dziecko. Raz lepiej raz gorzej. Zwłaszcza na początku. Później przychodzi już prosta, w której to wiesz co, gdzie i jak. Czyli masz już wprawę we wszystkim. Mniej więcej ten okres zaczyna się po 6 tygodniu. Wtedy wracasz do normy. I równowagi. Jednak większość osób myśli sobie, "e dziecko to czas zabiera i nic nie dasz rady zrobić". "Musisz siedzieć tylko z dzieckiem, żadnych wyjść, imprez nic". Kurcze wszystko to brzmi jak więzienie. Tak to jest więzienie, dla tych nie zorganizowanych. Bo halo, nie każdy jest jak ta pesymistka, której nie udaje się znaleźć lub nie udało czasu dla siebie. A teraz czas na małe spod punktowanie tego zjawiska.
1. Mam czas by iść na studia- kurczę, jak to zrobić przy małym dziecku? Otóż drogie panie. Da się. Po pierwsze jeśli masz dziecko odpowiednio ustawione, to nie dość że masz czas na naukę. To ba masz czas na studia. Jeśli nie chcesz oddawać dziecka do żłobka są zaoczne studia. A jeśli mówisz, że tych dwóch rzeczy nie da się pogodzić. To coś źle robisz. Bo halo, jeśli twoje dziecko: śpi, bawi się samo albo jest w żłobku. To ty masz wolny czas. I to nie po to by leżeć i bimbać. Bo jesteś wielce zmęczona a dawać gazu i robić swoje. Wyśpisz się na emeryturze.
2. Jak wyjść do kina, na imprezę albo na koncert?- są dwie możliwości. Niania. Lub dziadkowie. I tym sposobem masz czas na rozrywki. Oczywiście możesz pójść sama i zostawić dziecko z ojcem. W końcu każdej z nas należy się relaks solo. A zrelaksowana i szczęśliwa ty równa się szczęśliwe dziecko i życie. Od razu mija cała frustracja. I ta niechęć do życia.
3. Jestem matką, to nie mam czasu by o siebie zadbać…- drogie panie, a czy bycie matką oznacza niezbadana fleja? Nie. Chcesz, żeby dziecko potem mówiło a moja mama to mówi, że nie musi ładnie wyglądać bo jest mamą. Jasne róbcie tak jeśli nie chcecie mieć już życia erotycznego. I porządnego wyglądu. Pewnie. W końcu odrost albo brzydkie paznokcie są takie sexy. NIE!!!! To, że masz dziecko nie znaczy, że masz wyglądać jak lump. Masz dbać o siebie. Być piękna. W końcu macierzyństwo rozwija. I dodaje skrzydeł. A tylko ty sama możesz je sobie obciąć. Przez swoje zaniedbanie.
4. Tego mi nie wypada- fakt nie wypada ci będąc matką świecić gołą pupą w internecie. Ale reszta, halo możesz wszytko w końcu jesteś człowiekiem a nie ideałem. Nikt nie jest doskonały.
5. Nie mogę sobie nic kupić, bo dziecko najważniejsze-jasne dziecko jest najważniejsze. Jednak przy dobrych finansach i rozplanowaniu. Nawet ty możesz sobie pozwolić na nowe ubrania. I kosmetyki. Kwestia dobrej gospodarki.
6. Gadam tylko o dzieciach- jeśli masz "pieluszkowe zapalenie mózgu" to tak gadasz tylko o dzieciach. Jednak pamiętaj dziecko to nie jedyny temat w twoim życiu. Masz jeszcze męża lub faceta, który też chce pogadać o czymś innym. Masz pracę, naukę, a nawet wczorajszy film w TV. Innymi słowy nie musisz nikogo zanudzać tylko dzieckiem. Są też inne tematy do rozmów.
7. Mam dziecko, to nie ma życia seksualnego bo nie wypada- jeśli chcesz skończyć w zakonie, albo jesteś emerytką to okay. A jeśli nie. To najgorsza wymówka. Na świecie. W końcu przyjemności też ci się należą! Oczywiście pamiętaj by z jednego dziecka nie wpaść w drugie. Bo to już może być problem. Chyba, że chcesz.
8. Mam jedno dziecko, ale nie chce już drugiego- jeśli nie chcesz to nie. To znaczy, że nie jesteś na to gotowa. Lub po prostu nie chcesz. Tak więc niech reszta otoczenia zaakceptuje twoją decyzję ( rodzinna). W końcu nie musisz mieć dwójki dzieci to nie jest przymus. To ma być z głową a nie bez. Nie każdy jest fanem rodziny 2+2. Może tobie wystarcza model 2+1. I tego się trzymaj. A inni niech za ciebie rodzą sobie drugie dziecko.
9. Wpadki chodzą po ludziach- tak jeśli naczytałaś się w internecie, że jak karmisz naturalnie to nie zajdziesz. To śmiało zapisz się do jakiegoś forum. Owszem zajdziesz i to za daleko. Dlatego istnieją lekarze. Antykoncepcja. Lub chociażby przez jakiś czas odpuść sobie co nie co.
10. Czy jestem złą matką bo chce nadal żyć swoim życiem?- złą matką jesteś wtedy kiedy masz dziecko w dupie. A to czy chcesz nadal mieć swoje życie to jest normalne. Bo w końcu kto normalny chciałby tylko siedzieć i zajmować się dzieckiem? Nikt. Żyj! Jesteś młoda, piękna i pełna energii. To zostaw dziecko z ojcem, z dziadkami czy nawet z nianią i idź, że na te zakupy. Przysługuje ci to jak psu zupa!
Drogie panie jeśli myślicie, że coś nie idzie zrobić.
Że nie dacie rady.
Albo, że kilogramów po ciąży nie idzie zgubić.

To pamiętajcie wszystko zależy od was. Dziecko nie zabiera wam życia. Wy same je sobie zabieracie. Budując tą głupią otoczkę tylko dziecko teraz nic więcej. Guzik prawda. Jak chcecie to róbcie tak.
Ale pamiętajcie to wasz wybór więc nie narzekajcie.
I nie gadajcie innym. Bo to, że wam nie wyszło nie znaczy iż komuś innemu też nie wyjdzie.
A te panie, które się nie dadzą- to piątka dla was! 
Tak trzymać!! 

Buziak dla was!





    

8 komentarzy:

  1. Idealnie napisane. Znam coraz więcej kobiet które mają dzieci dbają o nie, kochają je i są na prawdę dobrymi matkami,aczkolwiek o siebie też dbają i one są szczęśliwe ich mężowie no i dzieci :) wszystko zależy od dobrego podejścia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, chodzi o zachowanie równowagi we wszystkim. A nie popadanie w skrajności :)

      Usuń
  2. Myślę, że każdy ma prawo robić, jak chce. Jeśli ktoś wybiera takie życie, jego sprawa - grunt żeby nie narzekał i nie rozgłaszał wszem i wobec, że tak trzeba. OSobiście uważam, że dzieci są ważne - ale rodzice nie mniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. Po prostu musi być ten balans. A nie przesada w jedną lub w drugą stronę :)

      Usuń
  3. Jeśli się chce, wszystko można- z pozytywnym skutkiem dla wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze to wszystko wypunktowałaś! Zgadzam się, że mając dziecko wszystko się da tylko są większe trudności i zawsze pierwsze co muszę pomyśleć o Franku :-) Nie uważam jednak, że dziecko "zabrało" mi życie jak to niektórzy myślą. Wręcz przeciwnie teraz mam po co i dla kogo żyć! Bardzo mnie śmieszyły teksty jak byłam w ciąży, że teraz zobaczysz nic już nie zrobisz przy sobie i nic nie kupisz dla siebie. Hehe jakoś się to kompletnie nie sprawdziło, bo synek wszystko ma, a ja również nie narzekam i przy tym mam czas na makijaż i zrobienie włosów. Ja nawet w szpitalu po porodzie robiłam sobie lekki makijaż i bardzo dobrze się z tym czułam :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Większość kobiet po prostu myśli wąsko torowo. Dziecko znaczy dla nich koniec wszystkiego. A nie na tym życie polega. Mnie straszyli tym cały czas. I co guzik prawda. U mnie jest tak, jest czas dla synka. Jest czas dla mnie. I mam również czas by pójść gdzieś we dwójkę z mężem. Tak samo z zakupami. Po prostu większość kobiet jeszcze nie doszła do tego punktu, że nie tylko samym dzieckiem się żyje.
      Pozdrawiam !

      Usuń